sukces

Myślę, że to typowy przykład uczonego uniwersyteckiego, który nie posiadając żadnego doświadczenia, nie potrafił w porę zawrócić z obranej drogi, gdy ta okazała się błędna ogólnie i bardzo szkodliwa doraźnie.

500+ sensownym programem? Na każdego otrzymującego ten program jest dwóch pracujących, którzy muszą go finansować. Na dodatek nie ma finansowania długoterminowego tego rozdawnictwa a program, w założeniu pronatalny, nie przynosi na razie efektów. W samych założeniach programowych, jeśli podzielić środki przeznaczone na ilość dodatkowych urodzeń, wychodzi 800tys PLN na dziecko. To ma być dobry program? Rozrzutne marnotrastwo, w istocie przekupstwo wyborcze.
Brakuje po prostu głosów, które nazwałyby to po imieniu. Podobnie jak kłamstw ministra i jego komisji i całej tej, pożal sie Boże, „kontrrewolucji”. Na dodatek natężenie propagandy sukcesu w mediach partyjnych przekroczyło już poziom z lat 70tych. Antonim Macierewiczu: Moim zdaniem Macierewicz to przypadek specyficzny; przypadek, który musi być rozpatrywany także w kategoriach psychologicznych, żeby to łagodnie określić. Jest fanatykiem pewnych idei. Idee się zmieniają, fanatyzm pozostaje. Macierewicz całe życie marzył o władzy, a nie o służbie społeczeństwu. Zdobycie władzy było celem najważniejszym. Dług publiczny USA niebezpiecznie narasta nie tylko w ujęciu nominalnym, ale też w relacji do PKB. Przed wybuchem kryzysu finansowego zadłużenie federalne oscylowało na umownej granicy bezpieczeństwa w postaci 60% produktu krajowego. Amerykańscy decydenci postanowili „rozruszać” gospodarkę potężnymi porcjami nowego długu. Efekt był mierny: sam tylko dług publiczny rósł szybciej niż PKB, w efekcie czego relacja długu do PKB jeszcze w 2012 roku przekroczyła 100%. Na koniec 2016 roku wyniosła 105,9%. To jeden z najwyższych wskaźników wśród krajów rozwiniętych. Mocniej obciążone długiem publicznym są jedynie Belgia, Portugalia, Włochy, Grecja oraz Japonia.

O kierownictwie Solidarności w latach 1980-81: Ja zacząłem poznawać związek od środka i widziałem jaki jest słaby, jak na niewiele osób można liczyć. Bardzo często pierwsze skrzypce grali ludzie niekompetentni, odreagowujący swoje frustracje lub liczący na zrobienie kariery. Im bardziej się angażowałem, tym moja ocena była bardziej krytyczna. Niestety spełniły się najczarniejsze przewidywania. W sytuacji, gdy przyszło nadstawiać głowę, najwięksi krzykacze wyjechali za granicę, uciekli do biznesów albo okazali się agentami.
O demokracji: Niestety, nie ma rozsądnego i sprawiedliwego rozwiązania. Do PZPR należała nie tylko garstka dygnitarzy, lecz również parę milionów szeregowych członków. Czy ich też mamy rozliczać? Jak to zrobić? Zawsze ktoś będzie skrzywdzony, można przy okazji rozpętać piekło, przelać trudną do ogarnięcia falę nienawiści. Dlatego moim zdaniem, jedyne sensowne wyjście sprowadza się do przebaczenia i zapomnienia oraz do ukarania tych, którzy dopuścili się ewidentnych przestępstw.

Proudly powered by WordPress   Premium Style Theme by www.gopiplus.com